Mazovia MTB Marathon Jabłonna 5.10.2008

mazovia_jablonna_2008_9 Finał cyklu Mazovia MTB Marathon w Jabłonnej miał rozstrzygnąć klasyfikacje generalne, zespołowe i uhonorować finisherów którzy wybrali ten podwarszawski cykl jako swój priorytet na ten sezon. Wszystko rozgrywało się na dość ciekawej, jak na okolice Warszawy trasie, do wyboru 54 km Mega i 77 km Giga. Prawdziwa, słoneczna jesień dodała smaczku całemu wydarzeniu, estetyczny klimat żółtych liści sprawił że wrażenia z jazdy i spotkania były co by tu dużo nie mówić... naprawdę fajne. Przygotowana pętla składała się z szerokiego początku i kilku prostych gdzie można było wypracować jako taką pozycję wyjściową, jednak większość dystansu to klasyczne single po lesie, kilka delikatnych pagórków, ba nawet dwa ciekawe zjazdy i końcówka po nadwiślańskim wale. Fakt zakończenia sezonu mógł zapowiadać nieco rozluźnienia wśród zawodników, jednak nic takiego miejsca nie miało, walka toczyła się jak zwykle na Mazovii o każdą cenną sekundę.
Na starcie stawiła się wyjątkowo liczna ekipa PTR Dojlidy, obok stałych bywalców Ola, Wojtka mazovia_jablonna_2008_1i Stasieja, jako uzupełnienie sezonu, wystartowali też Krzysiek Pro, Nolo i co ciekawe, górski zjazdowiec Bresio. Można myśleć że wśród kolegów z teamu nie ma rywalizacji, otóż jest, motywuje do pracy i dodaje pikanterii całemu ściganiu. Startujący z I sektora Nolo i Wojtek na pewno nie mogliby sobie odpuścić takiej okazji, a i w III sektorze osobiście miałem pewne porachunki z Olem. Guma w Józefowie i tragicznie pojechane XC w Ogrodniczkach, ten sezon nie mógł się kończyć tak złym dla mnie bilansem. Po starcie udało mi się szybko odskoczyć od Ola, podobnie sytuacja wyglądała na początku stawki, gdzie Wojtek odjechał dla Nola. W połowie dystansu wszystko się wyjaśniło, Wojtek złapał gumę i stracił tym samym szansę na wygraną, a co gorsze, jak się później okazało przepadło 10 miejsce w generalce. Pewny że Olo jest daleko niecomazovia_jablonna_2008_21 odpuściłem, jakie było moje zdziwienie gdy na 20 km przed metą był już obok mnie. Dwukrotne próby ataku, nie przyniosły większego rezultatu. Doszliśmy do Michała Bareja i jeszcze raz, na prostej starałem się odskoczyć. Nic z tego...Olo siedział na kole jak przyklejony. Stwierdziłem, trudno szkoda sił, zostawimy rozstrzygnięcie na koniec i spokojnie jechałem za Olem. Wał cały po wertepach dał w kość, ostatni zjazd i już niedaleko do mety. Teraz albo nigdy, wykorzystując okazję ściąłem zjazd, wskoczyłem do rynny bez kolejki robiąc nieco zamieszania, przyblokowany przed zjazdem Olo został, nie pozostało nic innego jak wrzucić blat i dowieźć to tak do mety, wypracowałem jeszcze 20 sekund i 9 miejsc przewagi. Nolo ukończył na świetnej 29 pozycji Open i 11 w M2 wyjątkowo wyprzedzając zmęczonego już sezonem wicemistrza z Kielc Łukasza Milewskiego (UKS Wygoda). Najbardziej tragicznie, wręcz syzyfowo wyglądała sytuacja Wojtka, który przez cały sezon startów zawsze plasował się w ścisłejmazovia_jablonna_2008_7 czołówce, guma w Jabłonnej przekreśliła jego wypracowane 10 miejsce w generalce o 4 pkt...szkoda ale 11/730 Mega M2 to też coś. Stasiej który ukończył wszystkie edycje stanął na pudle finisherów i dostał zegarek Timex, a Olo ma swoje wymarzone 47/716 miejsce w generalce M3. Jak widać solidnie i regularnie pojechany sezon daje efekty. W klasyfikacji zespołowej PTR Dojlidy uplasował się na 51 miejscu na 134 drużyny i to głównie dzięki Wojtkowi i Olowi, ale swoje punkty w Mazovii dorzucili też Nolo, Darek i Krzysiek Pro. Mamy nadzieję że w przyszłym roku także Stasiej już oficjalnie do nas dołączy, bo zbiera dość dużo cennych punktów, będziemy negocjować ;) Chłopaki wykonali na Mazovii kawał dobrej roboty, startując dla siebie ale i dla drużyny, mamy nadzieję że w przyszłym sezonie częściej uda się startować w takim składzie, a może jeszcze mocniejszym? Dobra gra wstępna to przecież połowa sukcesu ;)
mazovia_jablonna_2008_2

Adam Nojszewski
Mazovia MTB Marathon, Mega (M2)
prędkość średnia: 28.9 km/h
czas zawodnika: 01:51:58
czas zwycięzcy open: 01:41:55
czas zwycięzcy kat.: 01:41:55
miejsce w open: 29/577
miejsce w kat.: 11/139

0800908_173
Wojciech Zych
Mazovia MTB Marathon, Mega (M2)
prędkość średnia: 27.4 km/h
czas zawodnika: 01:58:04
czas zwycięzcy open: 01:41:55
czas zwycięzcy kat.: 01:41:55
miejsce w open: 74/577
miejsce w kat.: 25/139


Krzysztof Gryczkojablonna_krzysiek
Mazovia MTB Marathon, Mega (M1)
prędkość średnia: 26.2 km/h
czas zawodnika: 02:03:45
czas zwycięzcy open: 01:41:55
czas zwycięzcy kat.: 01:41:56
miejsce w open: 129/577
miejsce w kat.: 12/24

Michał Barej (kolarstwo.org)
Mazovia MTB Marathon, Mega (MJ)
prędkość średnia: 26.1 km/h
czas zawodnika: 02:03:59
czas zwycięzcy open: 01:41:55
jablonna_olo
czas zwycięzcy kat.: 01:44:04
miejsce w open: 133/577
miejsce w kat.: 20/50

Aleksander Pogorzelski
Mazovia MTB Marathon, Mega (M3)
prędkość średnia: 26.1 km/h
czas zawodnika: 02:04:05
czas zwycięzcy open: 01:41:55
czas zwycięzcy kat.: 01:42:24
miejsce w open: 138/577
miejsce w kat.: 41/192

mazovia_jablonna_2008_4
Stanisław Ruchlicki
Mazovia MTB Marathon, Giga (M2)
prędkość średnia: 22.4 km/h
czas zawodnika: 03:26:18
czas zwycięzcy open: 02:33:20
czas zwycięzcy kat.: 02:33:20
miejsce w open: 113/145
miejsce w kat.: 34/39
jablonna_bresio
A tu zdjęcie ciekawostka, Bresio na zjeździe... hm niby nic dziwnego?
No tak ale to przecież płaska Mazovia :) Cud? Dwa cuda w jednym! :)

Komentarze  

 
#5 Darek 2008-10-16 22:11
Powinieneś sprawić kotu kask i wozić ze sobą:P, a tak na serio to pewnie nazywa się Rademenes i spełni twoich 7 życzeń.Tak więc w przyszłym sezonie 7 zwycięstw w maratonach się szykuje :D
 
 
#4 Olo 2008-10-14 19:33
Mój kot roznosi CYKLOZĘ 8)
 
 
#3 Krzysiek Zahorenko 2008-10-12 19:07
Olo uważaj, bo takie koty roznoszą toksoplazmozę :P

Gratulacje 4All PTR Team.
 
 
#2 progrand 2008-10-12 09:26
Bo pewnie szprycujesz tego kota izotonikami, Powerade, carbo, żelami i innym dopingiem, przy każdym wyjeździe na Mazovię. :D
 
 
#1 Olo 2008-10-12 01:13
Rzeczywiście, rywalizacja była zacięta. Maratony, podczas których mogłem bezpośrednio ścigać się z kimś z drużyny (a byli to KrzysiekPro i Darek, gdyż Wojtek czy też Nolo byli poza moim zasięgiem)zalic zam do najbardziej udanych. Tym razem było blisko, już nawet myślałem, że pierwszy raz objadę Krzyśka na maratonie. Nie dość, że go doszedłem w połowie dystansu, to nie dałem mu się urwać i raz nawet łapiąc koło zawodnika, który akurat mnie wyprzedzał sam próbowałem urwać Krzyśka. Jak się okazało, nic z tego nie wyszło, a na akcję Krzyśka tuż przed metą nie byłem już w stanie odpowiedzieć (ale i tak obaj wiemy kto i gdzie wtedy przycwaniakował :P )
No cóż, koniec sezonu, zaliczyłem 9 maratonów Mazovii oraz 2 wyścigi XC. Co zyskałem? Na pewno nabrałem obycia w tego typu imprezach. Już wiem co należy robić przed, w czasie i po starcie, jak rozkładać siły i czego spodziewać się po innych zawodnikach oraz organizatorach. Jak Krzysiek napisał, uplasowałem się w pierwszej 50-ce na 716 zawodników mojej kategorii. Jak na pierwszy sezon startów uważam, że to przyzwoicie.
Mam nadzieję, że sezon 2009 będzie co najmniej równie udany jak tegoroczny i że uda nam się startować (nie tylko na Mazovii) większą ekipą PTR-u.
P.S. Do listy tego, co zyskałem muszę dodać, na wyraźne życzenie Madzi, kota, którego przywieźliśmy z wyścigu XC w Nowym Dworze. Kot ma się świetnie i rośnie jak na drożdżach!