MTB Marathon Kraków 31.08.2008

379_ak Okrągła setka z krakowskich Błoń... to właśnie na dystansie Giga liczącym równo 100 km wystartowali w miniony weekend znani wszystkim Olaf, Wojtek i Tomek Perkowski. Nam niestety z przyczyn albo to osobistych albo czysto praktycznych wystartować się nie udało, mimo że razem z Bresiem i Żebrem ciągniemy ten cykl przez cały sezon, to ułożenie klasyfikacji TOP 5 na taką nieobecność pozwala. Maraton był przedostatnią edycją serii Powerade MTB Marathon w tym roku i to jak na Kraków przystało edycją najbardziej liczną, różne źródła podają liczbę startujących na 1300 czy nawet prawie 1700 zawodników.

Co roku od 6 lat na krakowskich błoniach startuje rekordowo dużo uczestników, trasa jest praktycznie niezmieniania, charakterystyczne już Las Wolski, Garb Tenczyński czy zjazd Wąwozem Kochanowskim tworzą razem z maratończykami wspaniały klimat tej imprezy. Trasa jak najbardziej mocno pagórkowata, bo o górach nie może być jeszcze tutaj mowy, co doskonale obrazuje porównanie profili, jednak379_rs_ls1_0918 przewyższenie blisko 2000 m na dużym dystansie mówi samo za siebie. Kraków pod względem ukształtowania jest maratonem dość specyficznym, liczne krótkie, ale i sztywne podjazdy, nie dają odpocząć ani na chwilę co przy połączeniu z szybką jazdą z blatu daje mieszankę dość wybuchową. Dodajmy do tego jeszcze wysoką temperaturę i odsłonięte tereny w pobliżu lotniska Balice a mamy odpowiedź dlaczego tak wiele osób leży na Błoniach, już po, z odciętym prądem. W komentarzach pojawiały się często opinie o bardzo wysokim tempie wyścigu, zwycięzca Dariusz Batek na królewskim dystansie uzyskał czas 3:50:59, średnią łatwo policzyć.

Na starcie stanęli najlepsi zawodnicy w kraju, Anna Szafraniec, Dariusz Batek (Halls Team) to mistrzowie379_tb_2166 polski w maratonie. Adrian i Piotr Brzózka, Marek Galiński (JBG2 Presmet), Marcin Karczyński (Halls), Andrzej Kaiser, Paweł Wiendlocha i Bartosz Janowski (DHL – Author). Obok tak szacownego grona, 35 miejsce Tomka Perkowskiego (Orbea Team), 69 Wojtka Zycha (PTR Dojlidy) czy 126 dla Olafa Mellera świadczą o ich bardzo wysokiej formie. Jednocześnie straty czasowe do zwycięzcy dystansu Giga, czy nawet pozycja Wojtka (który przecież w Mazovii regularnie plasuje się w ścisłej czołówce) uzmysławiają tylko poziom trudności i mocną obsadę serii Powerade MTB Marathon. Jeżeli się mylę proszę mnie poprawić. Jednak sam fakt startu z olimpijczykami, mistrzami czy nawet srebrną medalistką z Pekinu Majką Włoszczowską (czego mieliśmy nie raz okazję zaznać), sprawiają niesamowitą frajdę nawet jeśli dostajemy od nich olbrzymie lanie to motywacja jaką się z tego czerpie, przynajmniej dla mnie, to wynagradza. Pamiętając ciągle o tym że nadal jest to maraton amatorski, to chyba jedynie o nazwie i przesłaniu tu mowa. Gratulujemy udanego startu! 

Zdjęcia ze strony www.sportograf.de partnera maratonów, wykonującego profesjonalne zdjęcia wszystkich uczestników.