Mazovia MTB Marathon Ełk 16.08.2008

elk_wojtek Wybraliśmy się do Ełku w trójkę: Stasiej, Wojtek i ja. Madzia tym razem została, gdyż "odsypiała" szaloną imprezę nocy poprzedniej, którą ja niestety musiałem sobie odpuścić :'( Na miejscu spotkaliśmy Easiego i Kamila Bakoniuka oraz Darka. Po zarejestrowaniu się i w moim przypadku odebraniu darmowych spodenek Mazovii za 7 start (które okazały się za małe i będę je musiał wymienić) po krótkim rozjeździe wbiliśmy się w sektory. Startowałem z III sektora razem z Darkiem, Wojtek i Lotnik z przodu, Easy i Kamil z tyłu.

Oczywiście były przemowy przed startem: prezydent Ełku (który też pojechał, chyba Hobby), Zamana (który urodził się w Ełku) no i w końcu start honorowy. Sam początek był bardzo fajny, przejechaliśmy głównymi ulicami Ełku, dużo ludzi, policja blokowała ruch drogowy, zupełnie jak na Tour de Pologne ;-) Jednak dość szybko wjechaliśmy w teren..

Jeszcze w samochodzie Stasiej, który jechał całąelk2 Gwiazdę Mazurską i jechał I etap dnia poprzedniego wokół Prostek, polecał trasę ze względu na piękne widoki. A gdzie tam! Bajora, błocko, glina i jeszcze więcej coraz głębszych kałuż, którymi paskudnie się przejeżdżało, bo wpadało się w nie na dużej prędkości, zupełnie nie wiedząc jakie mają dno - a tam najczęściej kamienie, korzenie i dziury. Właśnie w takich miejscach dwa razy tuż przede mną doszło raz do kraksy (dwie dziewczyny) i upadku. No i nie było kiedy podziwiać widoków. Noga tym razem nie za bardzo podawała, czołówka szybko mi uciekła i w pewnym momencie wjechałem w takie bajoro gliny, że zapchało mi prześwit między przednią oponą i amorem! Do tego łańcuch zaczął mi się zawijać na środkowej zębatce i praktycznie do końca musiałem jechać z blatu. W tym momencie dogonili i wyprzedzili mnie Easy z Kamilem, co wpędziło mnie w jeszcze głębszą depresję. Jednak pozbierałem się jakoś i równym tempem pocisnąłem dalej.

Po drugim bufecie doścignąłem Kamila, a potem Easiego, z którym ładny kawałek przejechaliśmy razem. Na koniec były jeszcze schody...tak, kamienne strome długie schody, na widok których prawie wszyscy wydawali z siebie okrzyk "O k...a!" Tyle że za schodami był nawet fajny (ale krótki) w miarę techniczny zjazd, na którym uciekłem Easiemu. Tuż przed metą był ciekawy elk_startodcinek wokół jeziora, a wjazd na metę trochę w stylu XC, tak żeby publiczność też coś mogła coś zobaczyć. Krótka walka, finisz i jest meta. Uff! Ja mokry i czarny, z piachem w ustach, oczach i uszach, rower to jedna wielka kupa błota i gliny, (w domu okazało się, że w środkowej zębatce nie ma jednego zęba). Wojtek już czekał, nawet sobie spokojnie umył rower. My niestety musieliśmy czekać w kilometrowej kolejce. W międzyczasie obejrzałem sobie finisz zwycięzcy dystansu Giga (brawo Radosław Rękawek!). Zostało tylko zjeść i umyć się w jeziorze. Potem dojechał Stasiej i w pełnym składzie wróciliśmy do Białegostoku. A 30.08 wyścig XC w Nowym Dworze!

Easy prosił jeszcze aby wytłumaczyć go, że miał problem z hamowaniem i jechał bez jednego hamulca, jednak to akurat powinno mu wyjść na plus, wiadomo przecież że kto hamuje ten przegrywa. A Kamil odgrażał się żebyśmy lepiej ostro trenowali zimą bo w przyszłym sezonie upodli i objedzie nas wszystkich, ma to być wielki powrót byłego zawodnika do ścigania. Wszystko jest na piśmie, przypomnimy o tych słowach na wiosnę i sprawdzimy formę ;)

 


Wyniki dystans MEGA 65 km:elk_kaluze


Wojtek Zych "Azirek"

prędkość średnia: 27.8 km/h

czas zawodnika: 02:20:05

czas zwycięzcy open: 02:10:45

czas zwycięzcy kat.: 02:12:06

miejsce w open: 14/309elk_lotnik

miejsce w kat.: 5/90


Mirosław Puciłowski "Lotnik"

prędkość średnia: 25.2 km/h

czas zawodnika: 02:34:47

czas zwycięzcy open: 02:10:45

czas zwycięzcy kat.: 02:10:46

miejsce w open: 68/309

miejsce w kat.: 10/55elk_finish


Aleksander Pogorzelski "Olo"

prędkość średnia: 23.7 km/h

czas zawodnika: 02:44:40

czas zwycięzcy open: 02:10:45

czas zwycięzcy kat.: 02:11:43

miejsce w open: 126/309elk_easy

miejsce w kat.: 36/110


Tomasz Biedermann "Easy"

prędkość średnia: 23.4 km/h

czas zawodnika: 02:46:46

czas zwycięzcy open: 02:10:45

czas zwycięzcy kat.: 02:12:06dsc_3364

miejsce w open: 133/309

miejsce w kat.: 48/90


Kamil Bakoniuk

prędkość średnia: 23.1 km/h

czas zawodnika: 02:48:51

czas zwycięzcy open: 02:10:45

czas zwycięzcy kat.: 02:12:06

miejsce w open: 143/309elk_darek_i_ja

miejsce w kat.: 50/90


Dariusz Wielakin

prędkość średnia: 22.3 km/h

czas zawodnika: 02:55:09

czas zwycięzcy open: 02:10:45

czas zwycięzcy kat.: 02:12:06

miejsce w open: 183/309

miejsce w kat.: 66/90elk_kamil

 

Wyniki dystans GIGA 93 km:


Michał Barej

prędkość średnia: 25.9 km/h

czas zawodnika: 03:35:41

czas zwycięzcy open: 02:57:48

czas zwycięzcy kat.: 03:28:04

miejsce w open: 38/113stasiej

miejsce w kat.: 2/4


Stanisław Ruchlicki "Stasiej"

prędkość średnia: 23.7 km/h

czas zawodnika: 03:55:55

czas zwycięzcy open: 02:57:48

czas zwycięzcy kat.: 02:57:48

miejsce w open: 74/113

miejsce w kat.: 24/30

 

Komentarze  

 
#3 Krzysiek 2008-08-30 15:17
W związku z zamieszaniem przy budowie Rynku Kościuszki, miejsce sobotnich zbiórek jest pod pomnikiem marszałka Piłsudskiego, z tym że pomnik stoi już po przeciwnej stronie pod archiwum, obok Astorii i to tam się teraz spotykamy, zobaczymy jak się to przyjmie, najwyżej w przyszłym roku znów wrócimy pod bank.
 
 
#2 żeber 2008-08-24 20:24
a ja żałuję, że nie pojechałem do Ełku.. miałem blisko, bo z Gołdapi, ale szkoda mi było kasy, poza tym zatarłem łożyska w suporcie po Istebnej.. naprawa roweru z wymianą klocków 300 zł, wrażenia bezcenne, za wszystko inne zapłaciłem kartą ;-)wystartuję sobie po Krynicy w mazovi, a co.. :-)
 
 
#1 Krzysiek 2008-08-24 19:30
Widzę po fotkach że też było gdzie się pochlapać w kałużach, chyba bym nie zniósł dwóch maratonów w takich warunkach w odstępie tygodnia. Słowa uznania dla Easy'ego że pojechał, wystartował i nie narzekał że pobrudzi sobie cacko, kolejna impreza po Supraślu gdzie pokazał klasę i nie ma nic wspólnego z ekipą tych co tylko gadać potrafią. :D Pozostali jak widzę po wynikach standardowo trzymają poziom, oby tak dalej, gratuluję! :-)