Mazovia MTB Marathon Piaseczno 17.05.2009

piaseczno_2009_ktr_2 Kolejna edycja Mazovia MTB Marathon odbyła się w Piasecznie. Sama nazwa miejscowości sugeruje, jakiej trasy można było się spodziewać, ale organizator tym razem zapewnił, że piachy zostaną ominięte i że będzie to szybka, leśna trasa. Tak też i było. Szybko i po lesie. I to właściwie mogłoby starczyć za cały opis tego wyścigu.
Jednak żeby formalnościom stało się zadość, czuję się w obowiązku podać kilka liczb i faktów, tudzież ciekawostek. Ogółem na starcie stanęło 1385 zawodników i zawodniczek na dystansach Mega (53 km) i Giga (95 km). PTR Dojlidy Białystok reprezentowany był przez Lotnika, Krzyśka Pro, Krzyśka Zaho, Stasieja, Darka, Robbiego, KTR-a oraz moją skromną osobę. Jak widać, ekipa pod piaseczno_2009_zaho
wezwaniem. Z naszych zaprzyjaźnionych białostockich Teamów stawił się tylko Team Sprint, ale za to również w bardzo mocnym składzie, co zresztą widać po wynikach. Start został ustawiony w odległości około 3 kilometrów od mety, co według organizatora miało urozmaicić całą imprezę. Urozmaiciło. Zawodnicy wpadali zziajani w ostatnich sekundach do sektorów, nie mieli komu oddać ciepłych ubrań, które zdejmowali tuż przed startem, a kibice gubili się w mokrym i zimnym lesie. Towarzysząca nam dzielnie Madzia pomaszerowała na start i ledwo zdążyła. Maszerowała tak zawzięcie, że pozdzierała sobie skórę na nogach i teraz biedna cierpi okrutnie. Gdy czekaliśmy na start, pojawiły się dziewczyny roznoszące darmowe Redbull'e, nastąpiły tradycyjne przemowy organizatorów oraz błysnęły kamery TVN Warszawa.

Normal 0 21
Miło gawędząc z Tomkiem Kottowiczem z Team Sprint, stałem w sektorze 3 i cierpliwie czekałem. 5 minut. Ostatni łyk redbulla, biegiem do lasu pod drzewko i już jestem z powrotem. 1 minuta. Można się wpiąć w ubijaki, wyzerować licznik i pulsometr. Pach! Poszedł 1 sektor. Drugi się podsunął. Poszli! Teraz my się przesuwamy do linii startu...3...2...1... Ogień! I tak do końca.

piaseczno_2009A trasa? Suma przewyższeń pewnie koło 0,5 metra, krótko mówiąc płasko jak po stole. Ale za to szybko. Średnia prędkość zwycięzcy dystansu Mega, Pawła Baranka z MBike Maraton Team, wyniosła 30,1 km/h, a Radosława Rękawka z Kross Racing Team, zwycięzcy na dystansie Giga, 29,3 km/h. Mój licznik pokazał na mecie średnią 26,2 km/h. Jak to określił Krzysiek Pro, właściwie była to czasówka. No może było trochę błota, ale to było nic w porównaniu z Ełkiem z zeszłego roku. Jednak i tak niektórzy zawodnicy na tej płaskiej i łatwej trasie wykazali się ?fenomenalnymi? umiejętnościami technicznymi. Było tak szybko i tak krótko, że na żadnym z dwóch bufetów nie skorzystałem z podawanych butelek lub bananów, a na mecie zorientowałem się, że nawet nie wypiłem całego Powerrade'a, który miałem w koszyku.
A jak nam poszło? Szczerze mówiąc, żeby nie nasze ?konie robocze?, czyli Stasiej i tym razem KTR, którzy pojechali dystans Giga, to pewnie PTR Dojlidy Białystok nie wylądowałby w klasyfikacji drużynowej na tak wysokim 16 miejscu. Nie można też zapomnieć o bardzo ładnej jeździe Krzyśka Zaho, który na dystansie Mega zajął w swojej kategorii świetne, a zarazem gorzkie (coś o tym wiem) 4 miejsce. Team Sprint stawia poprzeczkę coraz wyżej i nasze współzawodnictwo zaczyna nabierać rumieńców: Kamil Bakoniuk był ode mnie wolniejszy tylko o 7 sekund! Słyszałem od kilku zawodników, że Easy płakał na głos, kiedy zanurzał swoje bielutkie opony i takie same buty w czarne paskudne błocko, ale dzielnie wykręcił sobie awans do 3 sektora. Na mecie spotkałem Sebastiana Gołaszewskiego (Kudłacza) z Vincere Bike Components, który zajął 4 miejsce w Open i 3 w swojej kategorii na dystansie Giga. Narzekał, że mógł powalczyć o wyższy stopień podium, ale dublowani zawodnicy z dystansu Mega zatarasowali mu drogę.
piaseczno_2009_robbi2
Ciekawostką wyścigu, której nie mogę pominąć w niniejszej relacji, jest przedziwne zachowanie Darka, który jadąc razem z KTR-em nagle zbladł, zzieleniał i wydając z siebie stłumiony bulgot, zamiast dalej jechać przed siebie, skoczył niczym zając w gęstwinę. Co tam robił, tego nie wie nikt, ale pędząc do lasu udało mu się po drodze załatwić od jakiegoś zawodnika trochę chusteczek higienicznych. Ten zaskakujący manewr kosztował go parę miejsc w klasyfikacji końcowej, ale zadowolona mina na mecie wskazywała, że wjeżdżał na nią z wielką ulgą. Jeśli chodzi o wyjaśnienie tego zagadkowego zachowania, to trop podobno prowadzi do Lotnika i jego magicznych suszonych daktyli, ale cicho sza, one mogą okazać się naszą tajną bronią.

piaseczno_2009_cezaryPodsumowując zadajmy sobie pytanie, czy warto było tłuc się do zimnego Piaseczna, wydawać ciężko zarobione pieniądze za start, a potem śmignąć całą trasę w 2 godzinki? Ja uważam, że warto. Trzeba próbować wszystkiego, a i trochę punktów do generalki wpadło. Jednak niech to pytanie pozostanie otwarte, może wypowiedzą się też inni zawodnicy, którzy musieli stać w kolejce do biura zawodów i wysupłać ostatnie zaskórniaki. Za start zapłacisz MasterCard, wrażenia z wyścigu - bezcenne...?

Na koniec tylko dodam, że Cezary Zamana (czas 01:45:31) przegrał finisz z Pawłem Barankiem, ale nie został sklasyfikowany. Zdaje się, że dotarły słowa krytyki... albo dostał karę za brak numeru, co widać na zdjęciu ;)
Załączone zdjęcia naszych zawodników, autorstwa wspaniałego fotografa Zbyszka Kowalskiego pochodzą ze strony największego w Polsce cyklu maratonów rowerowych Mazovia MTB Marathon. Serdeczne podziękowania i pozdrowienia dla Cezarego Zamany za niepowtarzalny klimat i oprawę tych maratonów, które sami możemy tworzyć :)

WYNIKIpiaseczno_2009_pro

Kat. Mężczyźni Open, Dystans GIGA

1. Rękawek Radosław M2 Garwolin Kross Racing Team 03:14:17
...
69. Ruchlicki Stanisław M2 Kleosin PTR Dojlidy Białystok 03:56:53
85. Dzienis Piotr M2 Białystok PTR Dojlidy Białystok 04:04:03
92. Wielakin Dariusz M3 Knyszyn PTR Dojlidy Białystok 04:06:34

Kat. Mężczyźni Open, Dystans MEGA

1. Baranek Paweł M2 Mrągowo MBIKE MARATON TEAM 01:45:30
...
24. Zahorenko Krzysztof M1 Białystok PTR Dojlidy Białystok 01:53:02
51. Górski Krzysztof M3 GOŁDAP TEAM SPRINT 01:57:18 piaseczno_2009_stasiej
68. Kottowicz Tomasz M3 Białystok TEAM SPRINT 01:59:20
94. Pogorzelski Aleksander M3 Białystok PTR Dojlidy Białystok 02:01:21
95. Bakoniuk Kamil M2 Białystok TEAM SPRINT 02:01:28
103. Gryczko Krzysztof M1 Białystok PTR Dojlidy Białystok 02:02:24
109. Puciłowski Mirosław M4 Białystok PTR Dojlidy Białystok 02:02:41
121. Odyniec Marek M2 Białystok 02:03:54
131. Szczepański Robert M2 Białystok PTR Dojlidy Białystok 02:04:21
137. Biedermann Tomasz M3 Białystok TEAM SPRINT 02:04:37
147. Wasilewski Grzegorz M3 Białystok TEAM SPRINT 02:05:33
201. Sienkiewicz Michał M2 Białystok 02:09:21
221. Siemieniuk Marcin M2 Białystok TEAM SPRINT 02:10:39
240. Sierosławski Antoni M5 Białystok ANYO RICOH 02:12:07
266. Owsiejczuk Michał M2 Białystok TEAM SPRINT 02:13:28
351. Borysiewicz Łukasz M2 Białystok 02:18:16
451. Pawnuk Grzegorz M3 Białystok SCHENKER TEAM 02:23:42 piaseczno_2009_darek
832. Ciereszyński Piotr M2 Białystok e-point bike team 03:02:37

Klasyfikacja drużynowa (po 4 edycjach)

1. Athletic Body 7732 pkt.
...
16. PTR Dojlidy Białystok 6184 pkt.
31. TEAM SPRINT 5149 pkt.
54. UKS Wygoda Białystok 4006 pkt.
143. UKS Trops Białystok 228 pkt.
144. ORBEA TEAM 218 pkt.

Komentarze  

 
#5 Stasiej 2009-05-23 17:12
Jak dla mnie ten maraton był czymś zupełnie nowym pod względem stylu jazdy; zamiast samotnego kręcenia jak zwykle - doganianie grupek, utrzymywanie się z tyłu póki cierpliwość pozwala i zaraz ganianie następnych :D Także przeciwieństwo czasówki, nawet końcówka Giga niesamotna. Nawet na płaskim maratonie można się czegoś nauczyć.. PS. Specjalne pozdrowienia dla wszystkich miłośników egzotycznych owoców 8)
 
 
#4 Krzysiek Zah 2009-05-23 08:24
Ja żadnym "czarnym koniem" nie chce być. Bede jeździł poprostu swoje. :-)
 
 
#3 bożyDAREK 2009-05-22 20:34
a ja też awansowałem z 7 do 4 sektora mimo niespodziewanej wizyty w krzakach(dzięki Lotnik za daktyle)
 
 
#2 ktr 2009-05-22 20:19
ja na 45 km mialem ostra awarie urwala mi sie linka od przedniej przerzutki ;/ kolejne 45 km przejechalem na 2'ce .. cos strasznego ale dobrze zrobilem - mam 3'ci sektor.
 
 
#1 Krzysiek 2009-05-22 19:13
Robbi nabrał powietrza w usta jakby przygotowywał się do nurkowania :D Powtórzę raz jeszcze tutaj, wielkie dzięki dla Gigowców za ten maraton, świetna robota, no i pozycja Krzyśka Zaho podobnie jak po Supraślu pozwala przejąć mu tytuł "czarnego konia PTR-u"...tylko co my tak z tymi porównaniami do koni? :D